
W związku z pytaniami czytelników o solidne obuwie zimowe na silne mrozy postanowiłem przyjrzeć się jednemu z modeli, który dość często pojawia się w poleceniach. Żeby nie kierować się wyłącznie opiniami zewnętrznymi, które nie zawsze są trafne, sam kupiłem i przetestowałem Kamik Nation Plus. Zima w Polsce dopisała, z temperaturami spadającymi nawet w okolice -20°C, więc warunki do sprawdzenia takich butów były naprawdę dobre. To śniegowce, które na pierwszy rzut oka wyglądają dokładnie tak, jak powinny wyglądać buty na cięższe warunki. Wysoka cholewka, masywna konstrukcja, wyjmowany ocieplany wkład, uszczelnione szwy i deklaracje producenta sugerujące bardzo dobrą ochronę przed zimnem i wilgocią. Na papierze wszystko się zgadza: ma być ciepło, sucho i bezpiecznie nawet wtedy, gdy śnieg i mróz robią się naprawdę konkretne. Problem w tym, że praktyka nie wypada już tak przekonująco. Parametry wyglądają imponująco, ale po normalnym użytkowaniu okazuje się, że ten model ma kilka wyraźnych wad, których nie da się zbyć machnięciem ręki. Producent deklaruje konstrukcję typu pac boot, cholewkę o wysokości około 25,4 cm, wagę około 1,84 kg w większym rozmiarze oraz odporność termiczną nawet do -40°C.
Na początku naprawdę można odnieść wrażenie, że to będą solidne śniegowce do zadań specjalnych. But jest wysoki, wygląda pancernie, sprawia wrażenie porządnie zrobionego i daje poczucie, że śnieg, błoto pośniegowe czy mróz nie powinny być dla niego problemem. I uczciwie trzeba powiedzieć, że to nie jest model, który od razu wygląda tanio albo budzi obawy o rozpad po jednym sezonie. Sama konstrukcja jest masywna, podeszwa jest gruba, całość ma terenowy charakter i pod tym względem można odnieść wrażenie, że kupuje się coś konkretnego. Także w testach ten model zbiera dobre oceny za wykonanie i trwałość jak na swoją półkę cenową, więc moje pierwsze wrażenie nie było odosobnione. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy przestaje się na te buty patrzeć, a zaczyna się w nich normalnie chodzić. To model chwalony za relację ceny do jakości, przyzwoitą trwałość i sensowne wykonanie, ale jednocześnie oceniany bardziej jako but do miasta, obowiązków wokół domu i okazjonalnej zimy niż jako wzór nowoczesnego komfortu.
Największy problem tych butów to dla mnie ich sztywność i sposób, w jaki pracują na nodze. Kamik Nation Plus nie są butami, które szybko „znikają” na stopie. To nie jest model, który daje miękki, naturalny krok i pozwala zapomnieć, że ma się na sobie wysokie śniegowce. Przeciwnie – cały czas czuć ich gabaryt, wysokość i dość toporny charakter. U mnie bardzo szybko wyszła na jaw wada, która w praktyce okazała się znacznie poważniejsza, niż mogłoby się wydawać. Gdy zasznurować je mocniej, zwłaszcza wyżej, sztywna cholewka zaczyna mocno uderzać w łydkę. I nie chodzi o jakieś drobne obcieranie czy zwykły dyskomfort, tylko o taki ruch buta, który potrafi nagle wypchnąć nogę do przodu. Przy schodzeniu po schodach jest to szczególnie nieprzyjemne, bo można stracić naturalny rytm kroku, a nawet się zachwiać. To dla mnie jedna z tych wad, które natychmiast przekreślają zimową wygodę. But może być ciepły i solidny, ale jeśli przy normalnym chodzeniu zaczyna pracować przeciw użytkownikowi, to robi się z tego zwyczajnie problem. To model ciężki, toporny, mało zwinny i wyraźnie gorszy od nowocześniejszych konstrukcji pod względem mobilności i wygody ruchu.
To nie są też buty, które dobrze znoszą codzienny, dłuższy marsz. Czuć, że to konstrukcja starego typu: wysoka, masywna, z wyjmowanym wkładem, bardziej nastawiona na ochronę niż na ergonomię. W praktyce daje to wrażenie buta, który lepiej wygląda jako sprzęt na zimę niż działa jako naprawdę wygodne obuwie na co dzień. Po dłuższym chodzeniu pojawia się uczucie twardości pod stopą, a cały but nie daje takiej płynności ruchu, jakiej można by oczekiwać po śniegowcach z wyższej półki albo po bardziej nowoczesnych modelach zimowych. Tu nie ma tej lekkości, która sprawia, że buty nosi się chętnie. Jest raczej poczucie, że są na nodze cały czas obecne, ciężkie i dość sztywne. Nawet gdy nie dzieje się nic dramatycznego, to po prostu nie są to buty, które zachęcają do dłuższego użytkowania. Po dłuższym staniu wyraźnie czuć też twardość podeszwy, a sama konstrukcja okazuje się łatwiejsza do zaakceptowania przy krótszych wyjściach i zimowych obowiązkach niż przy bardziej aktywnym chodzeniu.
Druga sprawa to ciepło, a właściwie rozjazd między obietnicą a realnym odczuciem. To jest chyba największe rozczarowanie, bo Kamik Nation Plus sprzedają się między innymi hasłem bardzo dobrej ochrony termicznej. I kiedy widzi się deklarację odporności do -40°C, łatwo założyć, że przy -10°C czy -12°C buty powinny dawać pełny komfort bez żadnych zastrzeżeń. U mnie tak nie było. Przy mniej więcej -10°C zaczynało już robić się chłodno. Nie mówię, że w tych butach od razu marzną stopy po kilku minutach, ale zdecydowanie nie odczułem tego zapasu cieplnego, którego spodziewałem się po opisie. To nie są śniegowce, które dają w praktyce takie poczucie termicznej rezerwy, jakie sugeruje marketing. I właśnie dlatego mam wobec nich największy żal – że są sprzedawane jak model na ciężkie mrozy, a w użytkowaniu wypadają po prostu dobrze, nie rewelacyjnie. W praktyce to buty wystarczające do zwykłych zimowych aktywności, stania, odśnieżania czy spokojnego poruszania się, a nie bezdyskusyjny wzorzec ekstremalnego ciepła.
Pod względem ochrony przed wodą i śniegiem jest trochę lepiej, ale też nie idealnie. To nie są buty, które od razu przemakają od kontaktu ze śniegiem czy mokrym podłożem. Sama konstrukcja daje sensowną ochronę przed typową zimową wilgocią i pod tym względem model da się obronić. Problem w tym, że znowu marketing i wygląd sugerują więcej, niż rzeczywiście dostajemy. Przy tak wysokiej cholewce można oczekiwać lepszej odporności na głębszą breję i wodę, tymczasem słabszy punkt znajduje się przy języku i połączeniach materiałów. W testach wyszło, że maksymalna głębokość kałuży, przy której but jeszcze dobrze trzyma wodę, wynosi około 15,9 cm, czyli wyraźnie mniej, niż sugerowałaby wysokość całej konstrukcji. To oznacza, że do normalnej zimy i śniegu model się nadaje, ale nie daje takiej pewności, jaką obiecuje jego masywny wygląd. Jeśli ktoś kupuje te śniegowce z myślą o naprawdę ciężkich, mokrych warunkach, może się zdziwić, że granica ich możliwości pojawia się szybciej, niż przypuszczał. Mimo uszczelnianych szwów i wysokiej cholewki nie jest to model, który można bez wahania uznać za całkowicie wodoodporny.
Warto też zwrócić uwagę na kilka drobniejszych rzeczy, które same w sobie może nie dyskwalifikują tych butów, ale razem budują obraz modelu dość surowego i niewygodnego w codziennym użyciu. To buty bardziej czasochłonne przy zakładaniu niż część konkurencji. Nie sprawiają wrażenia nowoczesnych pod względem ergonomii. Trzeba się z nimi trochę „układać”, poprawiać sznurowanie, pilnować dopasowania. W niektórych opiniach pojawiają się też uwagi, że przy grubych skarpetach albo określonym typie stopy lepiej rozważyć większy rozmiar. Nie każdy będzie miał z tym problem, ale sam fakt, że takie wrażenia wracają, pokazuje, że dopasowanie nie jest aż tak oczywiste, jak mogłoby być w bardziej dopracowanych modelach. To wszystko składa się na obraz butów sensownych cenowo, ale okupionych wyraźnymi kompromisami.
Żeby jednak ocena była uczciwa, trzeba zaznaczyć, że ten model może sprawdzić się u osób, które szukają butów głównie do krótkich wyjść, odśnieżania, pracy wokół domu czy poruszania się po śniegu bez większych dystansów. W takich zastosowaniach masywna konstrukcja i dobra przyczepność mogą być wystarczające. Trzeba im też oddać, że bieżnik robi dobrą robotę na śniegu i oblodzonej nawierzchni. Problem zaczyna się wtedy, gdy oczekujemy od tych śniegowców większej wygody, lepszej pracy z nogą i realnego komfortu podczas dłuższego chodzenia. Dobra trakcja nie naprawia sztywnej cholewki. Wysoka konstrukcja nie rekompensuje przeciętnego komfortu cieplnego przy około -10°C. A masywny wygląd nie zmienia faktu, że przy codziennym użytkowaniu but staje się zwyczajnie męczący.
Po dłuższym czasie moje wnioski są więc dość jasne. Kamik Nation Plus to śniegowce, które wyglądają lepiej, niż się noszą. Na zdjęciach i w opisie obiecują porządne buty na poważną zimę, ale w użytkowaniu wychodzą ich największe słabości: wysoka i sztywna cholewka, toporny charakter, słaba swoboda ruchu, przeciętne odczucie ciepła względem marketingu i ogólny brak tej wygody, której oczekuje się od dobrych zimowych butów. Do okazjonalnych zadań jeszcze się nadają. Jako buty do odśnieżania, krótszego wyjścia czy mniej wymagającego użytkowania można je jeszcze zaakceptować. Ale jeśli ktoś szuka śniegowców, które mają być naprawdę wygodne, dawać duży komfort przy chodzeniu i rzeczywiście budować poczucie zimowego zapasu, to moim zdaniem łatwo się rozczaruje.
Gdybym miał zamknąć tę recenzję jednym zdaniem, napisałbym tak: Kamik Nation Plus to śniegowce, które sprawiają wrażenie sprzętu na ciężką zimę, ale w praktyce okazują się zbyt sztywne, zbyt toporne i zbyt przeciętne termicznie, żeby naprawdę przekonać do siebie po dłuższym użytkowaniu. To nie jest totalna porażka, ale też zdecydowanie nie jest zakup, który po testach chciałbym powtórzyć. Dla mnie to model bardziej do zniesienia niż do polecenia.
Autor: WG.