
Lubisz i często jeździsz na rowerze? Czas trochę zainwestować. Mamy na myśli zakup elektroniki użytkowej, która poprawi Twój komfort jazdy i ułatwi odkrywanie nowych tras. Kilka szczególnie przydatnych urządzeń wymieniamy w naszym poradniku.
Najlepiej sprawdzą się te do uszu (tzw. pchełki), które możesz założyć nawet pod kask. Wykorzystasz je nie tylko do słuchania muzyki, ale też rozmów telefonicznych – to ważne, jeśli np. prowadzisz biznes i nawet w czasie treningu musisz być w zasięgu pracowników czy kontrahentów.
Jeszcze go nie masz? Czas najwyższy sięgnąć do kieszeni, choć wcale nie musi to być smartwatch z najwyższej półki cenowej. Ważny, aby był odporny na wstrząsy, wilgoć, kurz i oferował przydatne funkcje sportowe, jak monitorowanie tętna, natlenienia krwi, ciśnienia oraz zliczanie spalonych kalorii. Taki zegarek ułatwi Ci planowanie treningu w sposób adekwatny do możliwości Twojego organizmu.
Co prawda podobne funkcje oferują dobre smartwatche, ale warto rozważyć zakup dedykowanego licznika rowerowego, który będzie na stałe przytwierdzony do kierownicy Twojego jednośladu. Licznik z funkcją GPS świetnie sprawdza się do wyznaczania tras, pozwala łatwo odnaleźć się w nieznanym terenie i monitorować parametry przejazdu, jak prędkość, przewyższenia etc.
Nie potrzebujesz go, jeśli Twój smartwatch oferuje rozbudowane funkcje zdrowotne, natomiast warto umieścić go na liście rzeczy do ewentualnego zakupu. Pas cardio precyzyjnie monitoruje tętno, przekazując zapis bezpośrednio do aplikacji na telefonie. Pozwala to bardzo dokładnie analizować parametry organizmu w trakcie treningu i na tej podstawie lepiej dobierać obciążenia, aby uniknąć np. nadmiernego zmęczenia i kontuzji.